Sekret Rozdział 1

Opowiadanie sekret sasuxnaru naruxsasu.
Sekret.
Rozdział 1.
-Sasuke, Sasuke wstawaj-"za nic nie chcę się obudzić"pomyślał Itachi próbując obudzić Sasuke.-Jeśli zaraz nie wstaniesz.-zagroził starszy brat-To nie wiem co mogę zrobić mojemu ślicznemu braciszkowi.-dokończył z przebiegłym uśmiechem na twarzy.
-Już wstaję, a ty wynoś się z mojego pokoju, i nawet o niczym nie myśl, bo ci się i tak nie uda.- odpowiedział już wstający z łóżka Sasuke.
-Trzeba było nie oglądać horrorów do godziny 3 w nocy z Kibą i Shino, to byś nie miał problemów ze wstaniem rano, a sam mnie prosiłeś żebym cię obudził.
-Moja sprawa do której oglądam filmy, a teraz wyjdź bo chcę się przebrać.-powiedział Sasuke próbując pozbyć się swojego brata z pokoju.
-Chyba nie chcesz mi powiedzieć że się mnie wstydzisz.
-Ech, po prostu idź już sobie.
-Ok. przygotować ci śniadanie?
-Pewnie,a teraz sio mi z tąd.-powiedział Sasuke po czym pozbył się swojego brata z pokoju.-Muszę się pospieszyć, inaczej Kiba i Shino będą się czepiać że się spóźniam.- powiedział Sasuke sam do siebie po czym zdjął koszulkę i spodnie w których spał i poszedł pod prysznic.
-Dziś rozpoczęcie drugiej klasy liceum-wzdycha-chętnie bym ominął to jakże ciekawe wydarzenie tylko że muszę na nie koniecznie iść, obym nie musiał tylko oglądać twarzy młotka z samego rana, która jest niestety przesłodka i te jego piękne głębokie niebieskie oczy i jeszcze ten śnieżnobiały uśmiech w którym nie sposób jest się nie zakochać, tylko że on bez przerwy lata tylko za Sakurą, czego mam już zdecydowanie dość.Cóż na mnie i tak nigdy nie spojrzy tak jak na jakąś dziewczynę, przecież jestem facetem i to już jest wystarczający fakt, choć mojemu bratu nie przeszkadzał ten fakt gdy zaczął się spotykać z Deidarą.Czemu akurat ja musiałem się zakochać w tym głąbie i to wszystko tylko przez jeden incydent w szatni po basenie, jak zawszę wtedy sprzeczałem się z młotkiem i przez przypadek poślizgnąłem się na mokrej podłodze i pociągnąłem Naruto za sobą, a on oczywiście w samym ręczniku wylądował na mnie,dobrze że wtedy nie zauważył że mi stanął, co by było gdyby się dowiedział w końcu mieliśmy jeszcze tylko 14 lat, jednak wątpię aby sytuacja wyglądała choć trochę lepiej teraz jak mamy 17 lat wręcz przeciwnie mogłoby być o wiele gorzej.Po tym wydarzeniu zacząłem odpychać od siebie Naruto w obawie aby o niczym się nie dowiedział, w końcu sam nie mogłem w to uwierzyć i trochę czasu mi zajęło zanim to zaakceptowałem, cóż wielokrotnie próbowałem odkochać się w młotku tyle że bez skutków.Ech, muszę przestać gadać sam do siebie, i się pospieszyć bo już zdecydowanie za wiele czasu poświęciłem na konwersację z samym sobą pod prysznicem.-powiedział po czym wyszedł z pod prysznica i zaczął się powoli ubierać.
-Sasuke, jesteś gotowy?-zawołał Itachi z dołu.
-Już idę.
-W końcu, ja muszę się zbierać, obiecałem Deidarze że rano do niego wpadnę.
-Ok.
-A zapomniałbym, rodzice dzwonili.-powiedział szybko Itachi zakładając buty.
-Coś się stało?
-Powiedzieli że wracają, i będą dziś w nocy.-odpowiedział starszy brat już wychodząc z domu.
-Acha...Zaraz czekaj, że co!-westchnął-czyli jak wrócę po rozpoczęciu ze szkoły to nawet nie mogę się położyć i odpocząć tylko muszę się brać za porządki w domu, a Itachi się zmył więc wszystko pozostaję na mojej głowie,ech znów gadam do samego siebie.-Powiedział Sasuke po czym szybko umył naczynia,włożył swoje ulubione glany i wyszedł do szkoły.

Itachi, czasami potrafi naprawdę mnie wkurzać, lecz gdy mam problemy zawsze mi pomorzę, nawet jak chcę zostać sam w spokoju to i tak się nie odczepi,choć naprawdę mi pomógł gdy dotarło do mnie że jestem gejem czego nie potrafiłem zaakceptować, cóż wtedy też się dowiedziałem że jest on zakochany w Deidarze, i wspieraliśmy się nawzajem gdyby nie on nie wiem jak bym sobie z tym poradził, w końcu jak do mnie dotarło że kocham Naruto to próbowałem podciąć sobie żyły, i to nie jeden raz, byłem sobą obrzydzony do tego stopnia że nie mogłem znieść widoku własnej twarzy, tyle że wtedy pojawił się mój brat który wydarł się na mnie że jestem debilem i że to nie powód żeby się zabijać, po tym wszystkim przez dłuższy czas bał się mnie zostawiać samego, myśląc że mogę coś sobie zrobić, po prostu został ze mną pomagając mi, mimo że czasami jest upierdliwy bez niego bym sobie nie poradził.Ech, muszę się pospieszyć bo naprawdę dostanę opieprz od chłopaków.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Whatever

Sekret Rozdział 4