Sekret Rozdział 3

Sekret.
Rozdział 3.

Sasuke szybko wbiegł do domu i od razu zaczął się zabierać za porządki aby zająć swoje myśli czymś innym niż Naruto."Fuck, czemu akurat dzisiaj rodzice muszą wracać, jakby nie mogli sobie znaleźć odpowiedniejszego czasu, przez nich już pierwszego dnia od rozpoczęcia drugiej klasy liceum nie mogę spędzić choć trochę czasu odpoczywając.Ale przynajmniej mam zajęcie aby odciągnąć swoje myśli od pewnego uroczego blondyna o którym nie mogę przestać bez przerwy myśleć.Ech, w końcu powinienem przestać o nim myśleć bo przecież nie mogę do niego wzdychać w tajemnicy przez całe życię, tylko że im więcej o tym myślę tym bardziej przeraża mnie wizja Naruto który odchodzi z jakąś ładną dziewczyną i żyję sobie z nią później długo i szczęśliwie, a ja się przez to wszystko załamuję i nie wiem co robić.Nawet jakbym mu powiedział to nigdy nie jestem pewien jakiej reakcji z jego strony mogę się spodziewać,ale cóż prawda i tak wyjdzie na jaw i to nie koniecznie z moich ust."Pomyślał po czym przeszedł go dreszcz na myśl o wydarzeniach które najbardziej starał się ukryć i zapomnieć, a mimo to wciąż powracły."Ciekawe tylko co jest gorsze usłyszenie prawdy o wszystkim przez Naruto,dzięki Saiowi który posługuję się mną jak zabaweczką odkąd jego kumple po kryjomu nagrali incydent między mną a Naruto w drugiej klasie gimnazjum w szatni po basenie.Dopiero po kilku tygodniach dowiedziałem się że o tym wiedzą, i wtedy zaczął się koszmar.Grozili mi że jak nie będę robił tego co mi każą to dowiedzą się o tym wszyscy w szkolę łącznie z Naruto, więc nie miałem wyboru musiałem znosić różnego rodzaju rzeczy na które tylko wpadli, nieźle się bawili upokarzając mnie coraz to częściej aż pewnego razu posuneli się do tego że zmusili mnie do zrobienia im loda i jakby tego już nie było dość to nagrali filmik po czym wrzócili go na stronę pod tytułem "Kiedy w końcu zdechniesz żałosne emo homo" i nie był to jedyny taki bo pojawiało się ich coraz więcej a wśród nich były też takie parodujące mnie wykonane oczywiście przez kumpli Saia.W między czasie pojawiły się na moich rękach liczne okaleczenia które nie udało mi się przed nimi ukryć więc sytuacja się tylko pogarszała aż do momentu w którym postanowiłem się zabić, wziąłem dużą liczbę tabletek nasennych po czym zamknąłem się w łazience i podciąłem sobie żyły, byłem pewny że się uda bo nikogo nie miało być w domu tylko że Itachi akurat na złość wszystkiemu musiał wrócić bo czegoś zapomniał i oczywiście znalazł mnie pół przytomnego na podłodze w łazience z nożem w ręku i mocno krwawiącymi rękami, był wtedy w takim szoku że nawet nie wiedział co robić więc szybko zadzwonił do Sasoriego który znał się na medycynie a w międzyczasie próbował mnie ocucić i zatamować krwawienie.Po tym wydarzeniu przez długi czas bał się zostawić mnie samego więc nie mogłem się go pozbyć a cały czas pytał się czemu to zrobiłem więc zdecydowałem mu powiedzieć o Naruto lecz oczywiście pominąłem kawałek o Saiu i jego kumplach zabawiających się moim kosztem.Dzięki temu Itachi zgodził się zachować wszystko w tajemnicy i wyjawił mu również co czuję do Deidary.Od tego czasu często przebywaliśmy razem rozmawiając o różnych rzeczach a gdy już widział że jest lepiej postanowiła dać mi większą swobodę.Lecz oczywiście wszystko tylko udawałem aby nie wzbudzić niczyich podejrzeń po prostu każdego dnia wracałem do miesca moich tortur zwanego szkoła i znosiłem to byle by tylko nikt z przyjaciół się nie dowiedział.Po skończeniu gimnazjum myślałem że się od tego wszystkiego uwolnie tylko że los chciął mi pokazać że zawsze może być tylko gorzej i spotkałem w liceum mojego dręczyciela oraz jego kumpli.Mimo że nie było już tak źle jak na początku gdy nie mogłem sobie poradzić z uczuciami do Naruto, a moi oprawcy dali sobie trochę na wstrzymanie to i tak dobrze nie jest, każdego dnia gdy tylko idę do liceum muszę się mieć na czujności bo nigdy nie wiem kiedy zachce się im zabawić swoją zabaweczką a ja nie mam wyboru i robię wszystko to czego chcą i na dodatek teraz wylądowałem w klasie jednocześnie z przyjaciółmi i najgorszym wrogiem więc będzie tylko trudniej.A w tej chwili na dodatek tylko się zadręczam myśląc o tym, ale przynajmniej już prawię skończyłem sprzątać więc w końcu będę miał chwilę odpoczynku od wszystkiego przed laptopem."
Pomyślał Sasuke po czym dokończył porządki zrobił sobie gorącą czekoladę i poszedł do swojego pokoju po czym odpalił kompa.
-Ech,co by tu sprawdzić...Wiem!Morze nie długo w kinach będzie leciał jakiś dobry horror to bym się wybrał, w końcu i tak nie mam nic innego do roboty.-powiedział po czym zaczął szperać w sieci w poszukiwaniu jakiegoś dobrego filmu do wybrania się do kina, i po dłuższym czasie znalazł całkiem ciekawy zwiastun.-Hmm, niedługo będzie remake 'Carrie' Stephena Kinga, cóż wygląda całkiem ciekawie więc mogę się wybrać.-powiedział Sasuke po czym zamknął laptopa i położył się na łużko rozglądając się po pokoju i co jakiś czas spoglądając na prezent od Naruto na swojej szyi.-Muszę w końcu wstać i wziąć się za trening.- po raz ostatni się rozglądnął po czym zaczął szukać ubrań do ćwiczeń, szybko się przebrał i zszedł do piwnicy gdzie znajdowała się mała siłownia, napił się łyk wody po czym wziął się za ponad godzinny trening z którego się składało kopnięcia i ciosy w worek treningowy, bieg na bieżni, podnoszenie sztangi i pare innych czyności.Po wszystkim spocony i zmęczony poszedł pod prysznic i niedługo po tym położył się odpocząć.- Jestem padnięty a jutro zaczyna się szkoła, przynajmniej będę miał na kogo się po wpatrywać na lekcjach.-pomyślał Uchiha po czym przed oczami pojawił mu się obraz uśmiechniętego Uzumakiego, którego tak uwielbiał.Niedługo trwało aby zasnął myśląc o blondynie który zawsze wywoływał uśmiech na jego ustach który zawsze starał się ukryć jak najlepiej w obecności innych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Whatever

Sekret Rozdział 4